Sploty i fikcje
Krajobraz po bitwie. Postaci trzymają się za głowy, widząc szczątki przybite do drzewa.

Gorzkie zwycięstwa – Symbaroum (15)

05.01.2018 · Raport · Beata i Łukasz

Wśród mgieł tysiącletniej puszczy widać zmęczone twarze barbarzyńców z plemienia Karohar. Tej nocy wpadli w zasadzkę spaczonych Jezydów. Bitwa została wygrana, lecz niewiele brakowało by wszyscy przypłacili to życiem. Teraz wojownicy oczekują pogrzebu króla Bethoda i pojedynku o przywództwo. Niewielu z nich wie, jak blisko mrocznych mocy wciąż się znajdują.

Krajobraz po bitwie

Wszyscy odpoczywają po nocnym starciu. Zafira i Bjorn odzyskują siły, Freja umacnia swoją pozycję w klanie Karoharów, a Erdogai przygotowuje się do pojedynku z synem Bethoda: potężnym Laugrotem. Młody ambryjczyk jest przekonany, że pisane jest mu królowanie barbarzyńskiemu plemieniu.

Postaci graczy
Wizerunek Bjorna z kampanii Symbaroum

Bjorn — opancerzony wojownik z Ambrii, mrukliwy i uciekający przed przeszłością. Ciężko opancerzony, doświadczony szermierz. Odgrywany przez Dawida.
Ilustracja: Un Lee

Wizerunek Erdogaia z kampanii Symbaroum

Erdogai — młody, ambitny ambryjczyk, znany z walk na arenie. Świetnie włada włócznią i strzela z kuszy. Wcześniej odgrywany przez Kadu, na tej sesji stał się postacią drugoplanową, kierowaną przeze mnie.
Ilustracja: Johan Nohr

Wizerunek Frei z kampanii Symbaroum

Freja — barbarzyńska leśna wiedźma, podmieńka elficka. Jej specjalności to klątwy i leczenie. Odgrywana przez Kasię.
Ilustracja: Nieznana autorka

Wizerunek Zafiry z kampanii Symbaroum

Zafira Seldonio — ambryjska czarodziejka z magicznego rodu, pacyfistka. Świetnie zna się na historii i naginaniu woli. Odgrywana przez Beatę.
Ilustracja: Danarune

Postaci MG
Wizerunek Laugrota z kampanii Symbaroum

Ysvil — wiedźma z plemienia Karohar. Niedoświadczona, nie ukończyła nauki u swojej babki. Przewodzi kilku jeszcze młodszym. Miała ambicję być jeletą plemienia. Lecz po ataku Jezydów widzi, na jak głębokiej jest wodzie.

Wizerunek Laugrota z kampanii Symbaroum

Laugrot — potężny wojownik Karoharów, który właśnie uśmiercił swojego ojca, króla. Nieco słabuje na głowę, lecz mocny w barach! Zaraz po bitwie znalazł Duszożercę.
Ilustracja: Mike Edwards

Wizerunek Laugrota z kampanii Symbaroum

Ole — wódz Szarego Kręgu Karoharów, frakcji uznającej Laugrota za przygłupa niegodnego korony. Przywołał przed Erdogaiem legendę o Czarnej Dłoni, by dla własnych planów doprowadzić do jego pojedynku z Laugrotem.

Wizerunek Eresz Ki Gala z kampanii Symbaroum

Eresz Ki Gal — nieumarły mag z czasów upadku Symbaru, zamknięty w magicznym mieczu: Duszożercy.
Ilustracja: Miguel Regodon

W poprzednich odcinkach

Poniższy raport opisuje 15 sesję mojej kampanii w Symbaroum, którą gramy z ekipą od półtora roku. Poprzednie odcinki raportował Kadu na swoim blogu. Poprzednia sesja była jego ostatnią w kampanii – skupił się na swoim prowadzeniu Gwiezdnych Wojen. Tutaj znajdziesz raporty Kadu z Symbaroum

Do Frei zbliża się Ysvil. Jak dotąd nie okazywały sobie życzliwości, jednak w geście pojednania młoda wiedźma przynosi Frei miskę gorącej zupy (w końcu Freja pomogła ocalić klan z zasadzki). Freja nie je, ale słucha tego, co ma do powiedzenia. Ysvil zaskakuje ją i prosi o przejęcie roli Jelety klanu – najważniejszej wiedźmy i głównej doradczyni – na którą sama się przygotowywała. Zbyt wiele się dzieje, zbyt wielkie niebezpieczeństwo zawisło nad Karoharami, i nie czuje, że może podołać wszystkim tym wyzwaniom.

Ysvil czuje się wrzucona na głębinę. Boi się odpowiedzialności. Poza tym wie, że jako córka Leifa Okrutnika, nie może liczyć na poparcie wiecu.

Auliva wprost prosi Bjorna o pomoc w spisku. Widzi, że Villen zmanipulował Erdogaia, wmówił mu, że jest wybrańcem z legendy, żeby jego rękami pozbyć się nowego króla. Lub wzbudzić na tyle wielkie zamieszanie, żeby przejąć władzę. Ole kontynuuje ten plan. Auliva nie chce, żeby chłopak zginął, więc wymyśla podstęp: Bjorn miałby odwrócić uwagę wszystkich, gdy ona podałaby truciznę Laugrotowi. Jednak Bjorn, który kiedyś stracił wszystko przez to, że wziął udział w przewrocie kierowanym przez swojego dawnego pana, nie godzi się na udział w kolejnych spisku. Auliva, odchodząc, mówi mu, żeby uważał na to, kogo spotka w swoich podróżach po Davokarze. To tylko wzbudza w Bjornie gniew.

Kurującą się Zafirę odwiedza Laugrot. Nazywa ją miłością swego życia, na co Zafira spogląda za siebie, żeby sprawdzić, czy mówi na pewno do niej. Na spacerze, w ustronnym miejscu, wojownik wyraźnie zbiera się do zadania jej ważnego pytania, a czarodziejka zauważa Duszożercę u jego boku. Nowy król Karoharów oświadcza się czarodziejce, i proponuje, że gdy tylko pokonają Jezydów, pomoże jej w zakończeniu jej misji. Zafira jednak odmawia, w dodatku nie udaje jej się go przekonac, żeby oddał Duszożercę. Zawiedziony Laugrot na odchodne stwierdza, że w takim razie zachowa miecz na pamiątkę.

No proszę, od pechowego rzutu na przekonywanie po oświadczyny! Dodajmy, że Laugrot jest nie tylko zawiedziony. Jest zły. I szuka ujścia tej złości. Całe szczęście, że będzie miał dziś okazję wgnieść w ziemię jakiegoś ambryjczyka. W tej sytuacji Duszożerca jeszcze nie jest gotów na rozstanie z olbrzymem. I Zafira ponownie nie odzyskuje miecza.

Zupa z wkładką

Freja postanawia zabezpieczyć swoją nową pozycję głównej wiedźmy Karoharów i otruć Erdogaia. Ukradkiem dodaje trucizny do jedzenia, które Ysvil przyniosła jej przed chwilą, i wysyła młodą wiedźmę z wiadomością, żeby chłopak spożył posiłek przed walką, na poprawę sił. Jak przy wszystkich najciemniejszych postępkach Freji, nikt niczego się nie domyśla, a samej wiedźmie nie da się nic udowodnić.

Ta scena świetnie punktuje wcześniejsze wyobrażenia, jakie miał o niej Erdogai. W jego oczach była nieomal świętą zesłaną przez Priosa. Teraz to on znalazł się po niewłaściwej stronie Frejowej kalkulacji – wiedźma nie może dopuścić, by Laugrot zginął. Co prawda truzicna ma osłabić, a nie zabić, ale efekt będzie ten sam.

A wszystko to rękami Ysvil. Czy Auliva odgadnie prawdziwą trucicielkę swojego ambryjczyka?

Laugrot pokryty czarnymi symbolami Symbaru.

Zafira znajduje Bjorna i mówi mu, że sprawy mają się źle   Laugrot ma Duszożercę, i wygląda na to, że Eresh Ki Gal przejmuje, lub już przejął, nad nim kontrolę. Ma pomysł jak wykraść miecz, ale sprawy komplikuje to, że nie są już mile widziani w obozie, bo nie zgodziła się zostać nową królową. Wiadomości nie są dobre, jednak wojownik reaguje na nie z pewną ulgą. Bjorn wspomina coś o rozwiązaniu sprawy po męsku, ale Zafira prosi go, żeby nikogo nie wyzywał na pojedynki - ich misja jest najważniejsza.

Freja, pewna swojego nowego tytułu, odwiedza dla formalności Laugrota. Propozycję zostania Jeletą klanu po raz pierwszy złożył jej ojciec Laugrota, Bethod, a teraz ponowiła ją Ysvil. Zastaje jednak coś, czego się nie spodziewała. Nowy król, z wyrysowanymi na ciele magicznymi symbolami, i otoczony księgami i pergaminami ojca, odmawia i szybko wyprasza ją z namiotu. Coś jest tu zdecydowanie nie tak.

Freya: Złożona została mi propozycja bycia Jeletą. Przez twojego ojca i przez Ysvil. Czy ty ją potwierdzasz? Muszę wiedzieć na czym stoję.

Laugrot: Nie. Coś jeszcze?

Za jego plecami widać, jak zmienił się namiot wodza w ciągu doby. Rozłożone księgi i pergaminy nijak nie pasują do tępego oblicza Laugrota. Do powodującego nim Eresz Ki Gala — zdecydowanie bardziej. Najwyraźniej czarnoksiężnik czyta wszystko, co miał ze sobą Bethod. Musi wykorzystać moment, gdy sam kontroluje ciało, a nie jest tylko więźniem miecza.

Jawne opętanie

Bjorn i Zafira znajdują Freję i mówią jej o Duszożercy, rozmawiają też o pojedynku Erdogaia i przepowiedni, według której miałby zostać królem. Są przekonani, że Laugrot zabije naiwnego chłopaka. Zastanawiają się co robić dalej i po raz pierwszy od początku całej wyprawy nie wiedzą co czynić: „czy wszyscy tutaj oszaleli?” pyta zdezorientowana Zafira. Czarodziejka proponuje, że zakradnie się do namiotu Laugrota i ukradnie Duszożercę. Freja i Bjorn odwodzą ją od tego pomysłu – nie zdążą ubiec, będą ścigani, a Zafira nie słynie ze swojej zręczności i skradania…

Jak zawsze praktyczna Freja proponuje, żeby Zafira obiecała, że wyjdzie za Laugrota i wykorzystała jego słabość do odzyskania miecza, na co czarodziejka się nie zgadza. Nie chce wykorzystywać uczuć Laugrota, poza tym dobrze wie, że Eresz Ki Gal jej nienawidzi. Drugim pomysłem Freji jest spróbować jeszcze raz porozmawiać z Laugrotem przy wykorzystaniu magii — jeśli Eresz Ki Gal przejął kontrolę nad wojownikiem, czar Anathema powinien ich na chwilę rozdzielić i pozwolić na zabranie miecza. Zafira biegnie do namiotu nowego wodza, żeby porozmawiać z nim jeszcze przed pojedynkiem. Towarzyszy jej Freja zmieniona w jaszczurkę — nie wiadomo, czy czarnoksiężnik nie przejął już całkowicie Laugrota i czy nie wykorzysta tej okazji, żeby pozbyć się Zafiry.

Bjorn, czekając na powrót kompanek, obserwuje przygotowania do pogrzebu Bethoda. Rozmawia przy tym z Ole. To on wraz z Ville, (byłym, bo poległym w ostatniej bitwie) przywódcą Szarego Kręgu, jednej z frakcji Karoharów, przekonali Erdogaia, żeby wyzwał na pojedynek Laugrota. Bjorn wyjawia mu, że Laugrot wszedł w posiadanie przeklętego miecza, który go opętał dzięki czarnej magii. Ole z przesadzonym przerażeniem i trudną do ukrycia radością oświadcza, że w takim razie wszyscy muszą dowiedzieć się o tym, że ich przyszły król jest pod wpływem klątwy.

Ole nienawidzi tępego Laugrota i życzy mu śmierci. Miejmy nadzieję, że za sprawą Erdogaia, chłopaka, który uwierzył w przepowiednię Czarnej Dłoni.

Lecz poniżenie Lagrota będzie nawet lepsze! Stąd Bjorn, ze swoimi dowodami opętania, spada mu wprost z nieba. Ustala z Bjornem, że ambryjski woj potwierdzi na wiecu, co tutaj wyjawił.

Położyć dłoń na przeklętym mieczu

Tymczasem Zafira przybywa do namiotu Laugrota, żeby spróbować odzyskać przeklęty miecz. Mówi mu, że miecz przejmuje nad nim kontrolę i wspomina legendę o Leifie Okrutniku (udany rzut na Loremaster). Kiedy argumentuje, że przez miecz czeka go los podobny do Leifa, elfobójcy i wielkiego postrachu Karoharów, barbarzyńca na tyle przejmuje się jej słowami (udany rzut na przekonywanie), że znika na chwilę jego nowa, opanowana maska. Ten moment wykorzystuje Zafira, by rzucić czar Anathema, który znosi wszystkie magiczne efekty ciążące na królu. Jednak nagle namiot dookoła rozmywa się, a potem tonie w ciemności, z której wyłania się Eresz Ki Gal. „Witaj”, mówi widocznie zadowolony z siebie czarnoksiężnik.

Przed sesją wymyśliłem Leifa Okrutnika i powiązałem go z Ysvil. Chciałem jakiegoś wątku, który będziemy mogli kontynuować w dalszych sesjach, a jednocześnie przeciwwagi dla ambicji Ysvil. Nie miałem jednak pojęcia, kiedy i jak się pojawi na sesji. Na tym etapie był jednak tylko nienawidzącym elfów partyzantem.

Kiedy Beata, odgrywając Zafirę, spytała czy słyszała o jakimś przeklętym, splugawionym Karoharze, to był zbyt dobry pomysł, by go nie wykorzystać (często gracze wpadają na dużo lepsze pomysły, niż prowadzący wymyślając przygody). I tak oto Leif Okrutnik stał się przeklętym, legendarnym zakapiorem, którym barbarzyńskie mamy straszą dzieci.

Zafira wykorzystuje moment, w którym Eresz Ki Gal jest skupiony na niej, i natychmiast rzuca czar Bend Will na Laugrota. Wizja czarnoksiężnika znika, a Zafira rozkazuje barbarzyńcy, żeby oddał jej miecz. Na moment opętujący olbrzyma puszcza kontrolę, a Laugrot stwierdza, że miał straszny sen, w którym zabił własnego ojca. Zafira, chcąc oszczędzić mu dodatkowego cierpienia, mówi mu, że był wtedy pod wpływem klątwy. Laugrot wpada w szał, jednak przed wyjściem Zafira zdoła jeszcze powiedzieć mu, że jego klan go potrzebuje.

W tej scenie, po kilkunastu sesjach, w końcu przydaje się czar Anathema, który postać Zafiry miała od początku, i który do tej pory był dość bezużyteczny. Jak widać przydał się w końcu w całkiem kluczowym momencie.

Laugrot jest teraz przekonany, że śmierć jaką zadał ojcu to efekt klątwy. Myli się, ale w końcu dotrze to do niego.

Pogrzeb barbarzyńskiego króla

Tymczasem w środku obozu Freja i Ysvil czekają z rozpoczęciem ceremonii pogrzebowej na przybycie nowego wodza. Ole wykrzykuje, że nie ma co czekać na mordercę, jednak Freja twardo trzyma się tego, że będą czekać na króla. „To się jeszcze okaże, kto nim będzie” rzuca z tłumu Erdogai.

Do zgromadzonych dołącza Zafira, która strategicznie chowa się za Bjornem i pokazuje mu odzyskany miecz. Zaraz potem pojawia się Laugrot — magiczne symbole na jego twarzy rozmazane są strużkami łez. Ole nie czeka z wykorzystaniem informacji, które zdobył od Bjorna — wychodzi przed wszystkich i wykrzykuje, że Laugrot jest opętany przez przeklęty miecz. Na to Bjorn spokojnie odpiera, że już nie jest i że sprawa jest już załatwiona. „Załatwiona? Jak to, załatwiona?!” wykrzykuje w szoku Ole. Bjorn w ciągu kilku minut wręczył mu najlepszą broń w rozgrywkach o władzę, po czym od razu mu ją z ręki wytrącił. Wojownik tłumaczy, że miecz jest już bezpieczny w posiadaniu Zafiry, która zdjęła klątwę z Laugrota.

To Ole okazuje się tym ośmieszonym na wiecu. I to za sprawą jakiegoś imperialnego żołdaka! Jego plan spalił na panewce. Dobrze, że zaplanował na dwa kroki naprzód.

Na to odzywa się Erdogai: skoro miecz jest już bezpieczny, to niech teraz czarodziejka dobędzie go i pokaże wszystkim, że nad nim panuje. Udaje mu się wzbudzić podejrzenie wśród Karoharów, którzy zaczynają pokrzykiwać, żeby dobyła miecza. Zafira jednak odpowiada, że tylko głupcy lekceważą klątwy, i pyta, czy Erdogai aż tak obawia się pojedynku, że próbuje stworzyć przed nim zamieszanie. Beata rzuciła w tym momencie 1, czyli krytyczny sukces na przekonywanie, więc wypowiedź uciszyła wszystkich niedowiarków w tłumie.

Starałem się oddać zadziorny charakter Erdogaia ;) i spróbować po raz kolejny wydobyć Eresz Ki Gala. Ale, jak widać, Beata krytycznym sukcesem porwała tłum.

W tym momencie Freja rozpoczyna ceremonię i po chwili oddaje głos Laugrotowi. Nowy król stwierdza, że nie jest dumny z tego, co zrobił, jednak wie, że klan potrzebuje silnego przywództwa i to ma zamiar dostarczyć.

Po ceremonii pogrzebowej Bjorn po raz ostatni próbuje przekonać Erdogaia, żeby nie brał udziału w pojedynku. Jednak młodzieniec wierzy, że jest wybrańcem z legendy, że wygra walkę z olbrzymem i zostanie nowym królem. Bjorn próbuje przemówić mu do rozsądku, wyjaśnić, że Villen i Ole wykorzystują go do zdobycia władzy dla siebie, jednak nie odnosi to skutku.

Ambryjczyk naprzeciw olbrzyma
Pojedynek Erdogaia z Laugrotem
Ilus.: Johan Nohr

Pojedynek Erdogaia z Laugrotem

Rozpoczyna się pojedynek. Erdogai jest szybszy i zwinniejszy, i zadaje Laugrotowi pierwsze rany za pomocą swojej włóczni. Jednak potężny Karohar w końcu kontratakuje, wytrąca mu z rąk broń i powala na ziemię. Wygląda na to, że za chwilę zada śmiertelny cios.

W tym czasie Zafira próbuje przekonać Freję, żeby przerwała pojedynek, że wystarczy, że Erdogai został powalony. „Walka będzie na śmierć i życie” odpowiada zdecydowanie wiedźma.

W tym momencie Erdogai dobywa sztyletów, rzuca się na barbarzyńcę i zadaje mu kolejne ciosy. Jednak Laugrota trudno zabić. Wtem z Erdogaiem zaczyna się dziać coś dziwnego — słania się i wolniej reaguje na furię olbrzyma. Czyżby nie wyleczył się do końca z obrażeń po bitwie? Twarz Frei pozostaje bez wyrazu.

Laugrot wykorzystuje rozkojarzenie chłopaka, potężnym ciosem znów go powala, a potem dobija. Chwilę później sam pada na ziemię, a z ran od sztyletów zaczyna sączyć się piana. „Trucizna!” krzyczy Zafira, a Freja wykorzystuje ten moment, żeby pokazać wszystkim swoją moc. Leczy Laugrota swoją magią, a Karoharowie, zachwyceni jej potęgą, zaczynają wykrzykiwać, że to ona powinna zostać ich Jeletą, że to Freja powinna nimi przewodzić jako nowa królowa. Zafira wykrzykuje „Freja”, a za chwilę większość zgromadzonych skanduje jej imię.

Freja podała Erdogaiowi truciznę. Auliva, by go ratować, przystała na plan Olego i zatruła ostrza chłopaka. To był as w rękawie Olego i jego frakcji Szarego Kręgu. Niestety, nie wystarczył.

Dodajmy, że cała walka była oskryptowana: w kilku krótkich scenach to ja decydowałem, co się stanie z walczącymi NPCami. Rozważałem możliwość rozegrania tego kilkoma rzutami, ale nie widziałem w tym dramaturgii – to tylko postaci MG. Nie o nich ta historia.

„Pomyliłem się co do ciebie” mówi ocalały Laugrot. „Nawet nie wiesz jak bardzo” odpowiada z kamienną twarzą Freja, co wywołuje sporo radości wśród wszystkich na sesji, którzy wiedzieli co dokładnie zrobiła Freja, żeby doprowadzić do tej sytuacji.

I nieniejszym wygrywa tytuł Tekstu Sesji!.

Ole widzi, że ich plan przejęcia władzy się nie powiódł i chce odejść wraz z częścią Karoharów, należących do Szarego Kręgu. Freja próbuje ich przekonać, żeby zostali, jednak nawet z poparcien tłumu nie udaje jej się ich zatrzymać.

Gdy postać ma przewagę, to robimy tak, że osoba grająca rzuca dwukrotnie i wystarczy, że jeden z rzutów wyjdzie. Sęk w tym, że mając Przekonywanie na 5 niełatwo uzyskać choć jeden sukces na k20.

Postać Kasi nie była stworzona z myślą o przekonywaniu i polityce, ale okazało się, że na tej i poprzedniej sesji nieźle radziła sobie z klanową polityką — w bardzo Frejowym stylu, dzięki podstępom i planowaniu.

Tymczasem Zafira i Bjorn podchodzą do ciała Erdogaia. Czarodziejka upewnia się, czy na pewno nie żyje, a milczący wojownik wykopuje chłopakowi grób i go chowa. Zafira przypomina sobie o jego dzienniku i próbuje go odnaleźć, jednak okazuje się, że ma go już Auliva, która po krótkim i smutnym pożegnaniu odchodzi w głąb Davokaru.

Podopieczny Erdogaia tęskni za swoim panem

Pożegnalny dar wiedźmy

Nowy król Karoharów proponuje Frei pozycję głównej wiedźmy klanu. Freja przyjmuje tytuł, jednak mówi, że musi zakończyć misję — ponieważ nie tylko Ambryjczycy, ale wszyscy ludzie są w niebezpieczeństwie, jeśli nie uda im się jej wypełnić. Proponuje, że tymczasowo zastąpi ją Ysvil. Laugrot jest niechętny temu pomysłowi, ponieważ Ysvil okazuje się być córką niesławnego Leifa Okrutnika. Frei udaje się go jednak przekonać, że córka nie odpowiada za grzechy ojca, i że ona sama powróci, gdy tylko będzie w stanie.

Gdy Laugrot przestał być pod wpływem miecza, to perspektywa posiadania mądrej wiedźmy u boku, wydał mu się bardzo atrakcyjny. W końcu jest ona jedną a niewielu osób, którzy pomogli mu w ciężkich czasach. Gdyby leczyła go z każdej odniesonej rany – byłby niepokonany!

A tu znowu zawód: jej miejsce ma zająć Ysvil. Niech chociaż nauczy się leczyć.

Freja uczy młode wiedźmy czarów, a Zafira po raz kolejny próbuje bez skutku przekazać im czar Anathema. Udaje się też dowiedzieć kilku szczegółów o szpiegach z Ostowego Grodu, którzy dostarczali informacje Bethodowi i którzy chcieli sprawić, żeby Karoharowie najechali Ambrię.

Ilustracja Zafiry trzymającej przeklęty miecz
Ilus.: Peter Popken

Zafira wreszcie trzyma Duszożercę w garści

Konfrontacja z żywotrupem

Dochodzi też w końcu do konfrontacji Zafiry z Eresz Ki Galem. W starannie przygotowanym kręgu, pod obserwacją Bjorna i Frei, i z gotowym planem na to, gdy miecz przejmie nad nią kontrolę, czarodziejka w końcu dobywa miecza i wita się z zaklętym w nim czarownikiem (który od razu próbuje rzucić na nią czar — bez skutku). Zafira proponuje mu układ. Ona postara się wydobyć go z miecza, bo uważa, że nikt nie zasłużył na taką niewolę. On w zamian ma jej nie przeszkadzać (próbując przejmować nad nią kontrolę lub doprowadzić do jej śmierci), i może też pomagać, aby była w stanie zakończyć swoją misję. Eresz Ki Gal zgadza się na warunki i oferuje pierwszą dawkę informacji — starożytne królestwo Symbaru nie przepadło całkowicie; duch czarnoksiężnika podzielił się i jego kopie przebywają teraz też w innych miejscach w Davokarze; miecz, w którym jest teraz uwięziony, został prawdopodobnie przyniesiony do ruin jego laboratorium konkretnie po to, żeby go uwięzić, a trup, przy którym znalazł go Bjorn, nie mógł tam leżeć więcej, niż 20 lat. Ktoś żyjący współcześnie wie o istnieniu Symbarskiego czarnoksiężnika.

To była ostatnia scena tej części kampanii, czekaliśmy na nią długo, więc wszyscy zasłużyli na kilka rewelacji. Kanon Symbaroum jest dosyć skąpy w informacje, dlatego bezwstydnie zmyślam tu moją wersję tego świata.

Symbar się skończył, ale nie umarł — imperium zostało ewakuowane, a zwielokrotniony duch Eresz Ki Gala maczał w tym palce. Dokąd odeszli? Jak? Dlaczego? Odpowiedzi w następnym odcinkach.